Każdy szpital ma swoją specyfikę. Śląskie Centrum Chorób Serca nie jest tu wyjątkiem.
Do plusów należy zaliczyć:
- ludzkich lekarzy,
- dostępność łóżka dla rodzica na noc.
Są jednak też minusy:
- każde dziecko powinno mieć swój termometr,
- nie ma jedzenia dla bardzo małych dzieci, więc trzeba mieć swoje,
- pielęgniarki nie pozwalają utrzymać rzeczy rodzica i dziecka przy łóżku,
- pielęgniarki nie chcą powiedzieć jaki lek podają dziecku. Odpowiadają lakonicznie "taki jaki przepisał lekarz".
Po podaniu leku carvedilol Ninki serce wyraźnie spowolniło:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz