Coraz bardziej zastanawiam się w jaki sposób niektórym udaje się znaleźć pomoc medyczną dla swojego dziecka w USA. Z mojego obecnego doświadczenia wynika, że jest to raczej niemożliwe, a lekarz z USA na podstawie samych wyników badań nic nie powie..
Przez ostatni czas korespondowałem usilnie ze szpitalem NewYork-Presbyterian. Wysłałem do szpitala bardzo dużo wyników badań Ninki a wśród nich:
- 2 EKG
- 1 badanie ECHO w formacie AVI , 2 badania ECHO w formacie DICOM (Digital Imaging and Communications in Medicine )
- Wyniki badań genetycznych
- Wyniki badań metabolicznych GC-MS i MS-MS
- Wyniki badań z krwi
- Informacje o przyjmowanych lekach.
- Informacje o aktualnym rozpoznaniu (niescalenie mięśnia sercowego, kardiomiopatia restrykcyjan i przerostowa)
W odpowiedzi na te wszystkie informacje usłyszałem:
”It looks like this child may have restrictive cardiomyopathy. We would accept her for a cardiomyopathy/heart failure consultation (outpatient visit, ECG, echo, blood work, likely cardiac catheterization). I cannot say whether she would be a transplant candidate if that was required as I do have concerns about this not being straight-forward (we may need to have her see the genetics/metabolism specialists).”
Odniosłem wrażenie że niepotrzebnie wysłałem nasze wyniki badań bowiem odpowiedź na te pytania znajdowała się w przesłanej przeze mnie dokumentacji. Gdy poprosiłem o wyjaśnienie wątpliwości genetyczno/metabolicznych, to usłyszałem:
"I am uncomfortable making a determination for transplant as I am concerned that there may be something else going on beyond the child's cardiac problems. “
Trudno chyba sobie wyobrazić mniej konkretną odpowiedź od lekarza. Poprosiłem, zatem o wskazanie badań jakie Ninka powinna wykonać aby rozwiać wątpliwości lekarza odnośnie potencjalnych innych chorób. Odpowiedź dostałem po trzech dniach:
"Unfortunately our physician cannot disclose any medical suggestions because he needs to evaluate the patient in person."
Odniosłem wrażenie, że zmarnowałem tylko swój czas na korespondencję z tym szpitalem..
Nie dość, że Ninka cierpi na bardzo poważną chorobę o fatalnym rokowaniu, to jeszcze nigdzie nie możemy znaleźć jakiejkolwiek pomocy....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz