Po powrocie do domu musieliśmy wykupić leki:
- verospiron,
- enalapryl.
Niestety okazało się, że nie będzie to łatwe zadanie.
W aptece najbliższej naszego mieszkania Pani stwierdziła, że nie ma tych leków, nie da rady ich zamówić na następny dzień oraz, że recepta jest źle wypisana i w związku z tym i tak nam jej nie zrealizuje.
W kolejnej aptece, Pani stwierdziła, że ma leki ale nie wie czy może nam je sprzedać, bowiem recepta jest fatalnie wypisana oraz że o refundacji to możemy zapomnieć. Na szczęście, aptekarka postanowiła się skonsultować z szefową, która stwierdziła, że leki ma sprzedać jako refundowane, a że za źle wypisaną receptę odpowiada lekarz a nie pacjent!
Dzięki temu udało nam się kupić leki które musieliśmy niezwłocznie podać Ninie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz